Piotr Fronczewski wraca na mały ekran. Przypominamy najbardziej znane wcielenia aktora
AKPA

Kultura

Piotr Fronczewski wraca na mały ekran. Przypominamy najbardziej znane wcielenia aktora

Przesadą byłoby powiedzieć, że Fronczewski zniknął z ekranu, ale przy aktywności, do której nas przyzwyczaił, ostatnie lata nie były dla aktora szczególnie intensywne. Teraz wraca, a my jak zwykle czekamy na efekt jego pracy
11.05.2018

Piotr Fronczewski, jeden z najwybitniejszych i najpopularniejszych polskich aktorów, przez całą swoją karierę przyzwyczaił nas do takiej aktywności, że ostatnie lata można uznać za okres mniej obfitujący z nowe role. Tym bardziej cieszy informacja o tym, że znów zobaczymy go na ekranie - tym razem w świetnie zapowiadającym się „Rojście”. Na serial Jana Holoubka jeszcze trochę poczekamy, ale korzystając z okazji przypominamy kilka najciekawszych wcieleń Fronczewskiego, który po ponad 50 latach doświadczenia scenicznego i filmowego nadal potrafi zaskoczyć.

Teatralna waga ciężka

Jeśli teatr funkcjonuje w Polsce jako rodzaj weryfikacji dla prawdziwego aktorskiego talentu, to dorobek Piotra Fronczewskiego potwierdza tezę, że mamy do czynienia z artystą wielkiego kalibru. Po ukończeniu szkoły filmowej aktor występował na deskach Teatru Narodowego, Dramatycznego, Współczesnego, Teatru Studio… Uznanie przyniosły mu m.in. role w dramatach Witolda Gombrowicza (m.in. w reżyserowanym przez Jerzego Jarockiego „Ślubie”) i szekspirowskim „Hamlecie”, warto również pamiętać o sukcesach w Teatrze Telewizji („Rewizor”, „Trzy siostry”).

Niemal przysłowiowa wszechstronność

Ambroży Kleks i Mikołaj Nowosilcow, profesor Dobraniecki ze „Znachora” i tata Marcina – listę takich kontrastujących ze sobą postaci, w które wcielił się Fronczewski można ciągnąć w nieskończoność. Teatralne doświadczenia w wadze superciężkiej bynajmniej nie odebrały aktorowi lekkości, dzięki czemu w sitcomie, kabarecie, kryminale czy melodramacie sprawdza się on równie dobrze. Kochają go dzieci (także za wcielenia dubbingowe), kochają fanatycy Szekspira. Wszechstronność Fronczewskiego stała się wręcz przysłowiowa – do tego stopnia, że aktor stał się bohaterem memów i kolaży, w których kadry z jego prawdziwych ról zestawione są z tytułami światowej klasyki. Zawsze cieszy.

Intrygujący jak Franek Kimono 

Najbardziej znane dokonania muzyczne Fronczewskiego nawet dziś uważa się za zgrabny pastisz kultury disco, ale za tym żartem i przystępnością piosenek stały naprawdę błyskotliwe kompozycje Andrzeja Korzyńskiego. Słuchana z perspektywy czasu debiutancka płyta nie tylko dobrze zniosła próbę czasu, ale wydaje się też jednym z najbardziej udanych przykładów polskiego syntezatorowego popu z lat 80. – niejednoznacznego, intrygującego, pełnego poczucia humoru jak sam odtwórca postaci Franka Kimono.

Komentarze

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo